Cześć jego pamięci!

XxYLeszek Jarosz (*09 stycznia 1952 Wrocław - † 24 kwiecień 2019 Pasłęk). Z wędkarstwem zetknął się w trakcie wspólnych wypraw, które odbywał w towarzystwie swojego stryja, zapalonego łowcy ryb. Kolejnym etapem poznawania przez niego tajników wędkowania była nauka w Technikum Leśnym w Tucholi. Tam zafascynował się połowem ryb w rzece Brda metodą na tzw. „burą muchę”. Podpatrywał jak miejscowi wędkarze skutecznie łowili ryby na duże brązowo-szare chruściki, które puszczali na delikatnym zestawie po powierzchni wody. Te doświadczenia zaowocowały w późniejszym okresie, kiedy zdecydował się zostać łowcą ryb łososiowatych. Do Klubu Pstrągowego „GŁOWACZ” przy ZO PZW w Elblągu wstąpił w 1996 roku za namową Roberta Kosteckiego, m.in. z którym przez szereg późniejszych lat odbył wiele wypraw. Jedną z pierwszych był wyjazd w dniu 17 czerwca 1997 roku nad Drwęcę Warmińską. Podczas tego wędkowania, 41 cm pstrąg potokowy spektakularnie zaatakował wobler Roberta. To spowodowało, że Leszek zaczął dosłownie trząść się z niesamowitej emocji jaką doznał w trakcie efektownego holu i podbierania ryby. W tym momencie „przepadł” jako łowca salmonidów. Mając nienormowany czas pracy wyjeżdżał na ryby, jak to określał, kiedy „promyk słońca wpadał prze szybę warsztatu samochodowego niosąc  nadzieję sukcesu”. Jako rasowy łowca preferował wyjazdy samotne, ale lubił też wędkowanie w szerszym gronie. Po paru latach spinningowania, zdecydował się na poznanie tajników połowu ryb na muchówkę. Złowił wiele okazałych pstrągów potokowych i lipieni, wędkując nie tylko w wodach górskich Okręgu Elbląskiego, ale w całym pasie północnej Polski. Do każdej wyprawy podchodził z pasją, traktując ją jak święto. Był dobrym spinningistą. Jego najdłuższym pstrągiem potokowym była ryba o długości 64,0 cm, którą złowił w 2006 roku w ukochanej Wałszy. Brał udział w zawodach, ale tylko kameralnych i koleżeńskich, przy tym nie wykazywał żadnych negatywnych emocji, które często niesie rywalizacja i konkurencja. W  klubowym Grand Prix za lata 1993-2018 zajmował wysokie 5 miejsce. Ostatnie 8 lat życia spędził w Norwegii. Ubolewał, że nie może tam realizować się „pstrągowo”. Ten mankament nadrabiał połowami dorszy i makreli ze swojego kutra. Z Leszkiem spotkaliśmy się w lipcu 2018 roku w Norwegii, podczas wędkarskiego wyjazdu klubowego. Już wtedy czuł się źle, ale mimo to dzielnie przemierzał trudne, norweskie łowiska, gdyż zawsze był twardzielem.

Cześć jego pamięci!

Koledzy z Klubu Pstrągowego „GŁOWACZ”

Adres kola

 

Polski Związek Wędkarski koło nr 14 w Paslęku

14-400 Pasłęk ul. Chrobrego 7 ( Ratusz Miejski)
Nr konta:  Braniewsko Pasłęcki Bank Spółdzielczy w Pasłęku
98 8313 0009 0000 9191 2000 0010

Logowanie

On-line

Odwiedza nas 77 gości oraz 0 użytkowników.

Licznik odwiedzin

Dziś 13

Miesiąc 704

Od początku 481608